Wstałam , rozejrzałam się po pokoju Zayn leżał obok mnie łza spłynęła po moim policzku chyba, tylko kiedy śpi nie kłócimy się.Otworzyłam szafę ubrałam T-shirt,czarne legginsy i Vans'y włosy uczesałam w niedbałego koka.Po czym zeszłam do kuchni zaczęłam robić sobie śniadanie,gdy smarowałam Croissanta dżemem do pomieszczenia wszedł Liam.
-Wczoraj znów się
kłóciliście prawda ? –Spytał z nadzieją
w głosie, że powiem nie.Jak małe dziecko pragnął usłyszeć,że było dobrze .
-Tak .Kłóciliśmy się ...-Powiedziałam a po moim policzku
spłynęła łza , Liam podszedł do mnie i przytulił mnie.
-Wszystko będzie dobrze Vanessa.-Wyszeptał mi do ucha.Po chwili
wróciłam do robienia śniadania a chłopak zaczął smażyć jajecznicę.Zjadłam,umyłam naczynia i usiadłam przy stole przyglądając się chłopakomPo
kilku minutach wszyscy byli już przy
stole prócz Zayn' a.Kiedy zszedł na dół przywitał się z chłopakami a mnie zignorował .
-Cześć Zayn .-Powiedziałam .Nie odpowiedział –Cześć
Zayn!-Powtórzyłam głośniej.Po chwili płacząc krzyczałam-Sądzisz że ignorując
mnie robisz dobrze to że mnie nie kochasz,nie oznacza że Ja ciebie też nie !Ja cie kocham a ty udajesz!Jesteś
pieprzonym dupkiem !Wyprowadzam się mam
cie dość !-Krzyczałam dławiąc się łzami
, Malik wzruszył tylko ramionami.
-Nie mam gdzie iść proszę Liam pożycz mi trochę kasy na hotel.-Wyszeptałam do Liam' a .
-Nigdzie nie idziesz zostajesz tu,wiem że się kłóc...-Nie
dokończył przerwałam mu
-On w ogóle się nie
przejął tym co powiedziałam .To koniec Liam koniec...-Przytuliłam się do niego
mocno i pobiegłam do łazienki zamknęłam się w niej po chwili wszyscy walili w
drzwi.
-Otwórz błagam!-Krzyczał Niall,potem Louis,Liam i Harry.Zayn' a tam nie było.Wzięłam żyletkę i wykonałam cięcie widocznie usłyszeli jak
opadam na ziemię bo po chwili
jakimś cudem znaleźli się w
środku.Traciłam kontrolę nad swoim
ciałem,oczy same mi się zamykały.
-Nie chciałem żebyś to zrobiła,Ja nie chciałem aż tak Ja
przepraszam kochanie!-Słyszałam głos Malika teraz gdy mnie traci to sobie
przypomniał.
-Macie mnie z głowy.-Wyszeptałam i już nie walczyłam by nie zasnąć po prostu zamknęłam oczy i nie chciałam
ich w ogóle otwierać...
Otworzyłam oczy rozejrzałam się
po pokoju nie był to mój pokój
to był szpital na krześle spał Zayn trzymając mnie za
rękę gwałtownie zabrałam ją od niego
wtedy się obudził miał całe oczy zapłakane.
-Kochanie jak się czujesz?-Spytał z troską popatrzyłam na niego czy to możliwe że
się martwił ?Nie obchodziło mnie to co
on teraz czuje.
-To przez ciebie tu jestem !Wyjdź nienawidzę Cię! Mam Cie
dość !-Krzyczałam nie mogłam się opanować do Sali wbiegła pozostała czwórka. –WYJDŹ!-Ostatni raz
krzyknęłam i schowałam twarz w dłoniach.
-Kocham cię i
przepraszam ...-Wyszeptał Zayn wstając z krzesła .Wyszedł.Chłopacy zaczęli
mnie tulić i pytać dlaczego.
-Bo mam dość kłótni !Obiecuje że jak mnie wypiszą natychmiast zniknę.–Wytłumaczyłam.
-Zayn siedział przy twoim łóżku przez cały czas, przez
całe 5 dni nie jadł ,nie pił siedział i
płakał, przepraszał ,prosił żebyś otworzyła oczy żebyś była z nim mówił ,że gdyby mógł cofnął by czas i nie
kłócił się z tobą. –Tłumaczył go Liam .Popatrzyłam na chłopaków pokiwali głowami na znak,że Liam mówi prawdę .
Poprosiłam Niall' a żeby go zawołał.Chłopcy wyszli a ja i Malik
zostaliśmy sami.Patrzyłam na niego on na mnie,siedzieliśmy w ciszy zaczęłam płakać przytulił mnie nie miałam siły go
odepchnąć wtuliłam się w niego. Nareszcie
mój Zayn wrócił.
Przez pierwszy tydzień odwiedzał mnie codziennie.Potem co kilka dni ,aż w końcu przestał w ogóle przychodzić.Czy mnie to dziwiło?Ani trochę.
-Gg-gdzie Zayn?-Jąkałam się.
-On jest... –Przeciągał Lou.
-...Chory !-Krzyknął
Niall.Westchnęłam i ruszyłam z chłopcami do domu gdy
dojechaliśmy natychmiast pobiegłam do
sypialni.
-Chłopacy mówili że jesteś cho...-Mówiłam jednak przerwałam
!On nie był chory on był pijany!
-Nie krzycz błagam ...-Wyszeptał.Rozejrzałam się po sypialni ,damskie ciuchy były porozrzucane po podłodze.To nie były moje ciuchy.Zapłakałam kolejna łza wywołana JEGO zachowaniem spłynęła po moim policzku.Zayn wstał i szedł w moją stronę.Uderzyłam go w policzek po czym z płaczem uciekłam z pokoju.
-Vanessa zaczekaj!-Malik krzyknął za mną.
-Nienawidzę Cię!-Odkrzyknęłam.Chciałam wybiec z domu ,ale Liam mnie zatrzymał.
-Poczekaj.Spokojnie nie wychodź.Harry i Louis z nim porozmawiają.Co chcesz zrobić?-Payne objął mnie ramieniem i przycisnął do siebie , wtuliłam się w jego klatę.
-A jak myślisz?!Tego samego co kilka tygodni temu na pewno nie zrobię!Nie jest tego wart!Po prostu nie wiem!
-Posłuchaj. Dopóki Nicole jest w Polsce,śpij w jej pokoju.-Podpowiedział mi Li.
-W tym samy domu co on !Wolę już pod mostem!-Wciąż płakałam.
-Vanessa...
-Dobrze!Okey!Ale nie chce go widzieć!-Krzyknęłam odsunęłam się od Liam' a.Wbiegłam do pokoju Nicole i zamknęłam się na klucz.Nie mam zamiaru z niego wychodzić.
*************************************
Mam nadzieje,że prolog nie był nudny ? :) Zostawiajcie komentarze, Bardzo mi na nich zależy :)



Nie ,prolog nie był nudny ;)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy ,czekam na rozdziały ♥
Jejku dziękuje ♥
UsuńCiekawie się zaczyna ! :D.
OdpowiedzUsuńno i czekam.
To jest cudne. Po prostu nie mam słów na to. Prolog nie jest nudny. JEst wspaniały. Czekam na ciąg dalszy.
OdpowiedzUsuń+ Zapraszam do mnie: true-love-forgive-all.blogspot.com
Jest już 1 rozdział.
Dziękuje bardzoo : )
Usuń