środa, 25 lipca 2012

Prolog.

Myślałam że życie z gwiazdą będzie super tym czasem moje życie to koszmar .Ciągłe kłótnie,wyjazdy,rozstania  oczekiwanie kiedy wróci.

Nie miało tak być mieliśmy być szczęśliwi jak w bajce....

Wstałam , rozejrzałam się  po pokoju Zayn leżał obok mnie łza spłynęła po moim policzku chyba, tylko kiedy śpi nie kłócimy się.Otworzyłam szafę ubrałam T-shirt,czarne legginsy i Vans'y włosy uczesałam w niedbałego koka.Po czym zeszłam do kuchni zaczęłam robić sobie śniadanie,gdy smarowałam Croissanta dżemem do pomieszczenia wszedł Liam.
-Wczoraj znów się  kłóciliście prawda ? –Spytał z nadzieją  w głosie, że powiem nie.Jak małe dziecko pragnął  usłyszeć,że było dobrze .
-Tak .Kłóciliśmy się ...-Powiedziałam a po moim policzku spłynęła łza , Liam podszedł do mnie i przytulił mnie.
-Wszystko będzie dobrze Vanessa.-Wyszeptał mi do ucha.Po chwili wróciłam do robienia śniadania a chłopak zaczął smażyć jajecznicę.Zjadłam,umyłam naczynia i usiadłam przy stole przyglądając się chłopakomPo kilku minutach wszyscy byli już  przy stole prócz Zayn' a.Kiedy zszedł  na dół  przywitał się z chłopakami a mnie zignorował .
-Cześć Zayn .-Powiedziałam .Nie odpowiedział –Cześć Zayn!-Powtórzyłam głośniej.Po chwili płacząc krzyczałam-Sądzisz że ignorując mnie  robisz dobrze to że mnie nie kochasz,nie oznacza że Ja ciebie też nie !Ja cie kocham a ty udajesz!Jesteś pieprzonym dupkiem !Wyprowadzam się mam cie dość !-Krzyczałam dławiąc się łzami , Malik wzruszył tylko ramionami.
-Nie mam gdzie iść proszę Liam pożycz mi trochę kasy na hotel.-Wyszeptałam do Liam' a .
-Nigdzie nie idziesz zostajesz tu,wiem że się kłóc...-Nie dokończył przerwałam mu
-On w ogóle się  nie przejął tym co powiedziałam .To koniec Liam koniec...-Przytuliłam się do niego mocno i pobiegłam do łazienki zamknęłam się w niej po chwili wszyscy walili w drzwi.
-Otwórz błagam!-Krzyczał Niall,potem Louis,Liam i Harry.Zayn' a tam nie było.Wzięłam żyletkę i wykonałam cięcie widocznie usłyszeli jak opadam na ziemię  bo po chwili jakimś  cudem znaleźli się w środku.Traciłam kontrolę  nad swoim ciałem,oczy same mi się zamykały.
-Nie chciałem żebyś to zrobiła,Ja nie chciałem aż tak Ja przepraszam kochanie!-Słyszałam głos Malika teraz gdy mnie traci to sobie przypomniał.
-Macie mnie z głowy.-Wyszeptałam i już nie walczyłam by nie zasnąć po prostu zamknęłam oczy i nie chciałam ich w ogóle otwierać...
   ***5 dni później**   
Otworzyłam oczy rozejrzałam się  po pokoju nie był to mój pokój to był  szpital  na krześle spał Zayn trzymając mnie za rękę gwałtownie zabrałam ją od niego wtedy się obudził miał całe oczy zapłakane.
-Kochanie jak się czujesz?-Spytał z troską  popatrzyłam na niego czy to możliwe że się  martwił ?Nie obchodziło mnie to co on teraz czuje.
-To przez ciebie tu jestem !Wyjdź nienawidzę Cię! Mam Cie dość !-Krzyczałam nie mogłam się opanować do Sali wbiegła pozostała czwórka. –WYJDŹ!-Ostatni raz krzyknęłam i schowałam twarz w dłoniach.
-Kocham cię  i przepraszam ...-Wyszeptał Zayn wstając z krzesła .Wyszedł.Chłopacy zaczęli mnie tulić i pytać dlaczego.
-Bo mam dość kłótni !Obiecuje że jak mnie wypiszą  natychmiast zniknę.–Wytłumaczyłam.
-Zayn siedział przy twoim łóżku przez cały czas, przez całe 5 dni nie jadł ,nie pił siedział i płakał, przepraszał ,prosił żebyś otworzyła oczy żebyś była z nim  mówił ,że gdyby mógł cofnął by czas i nie kłócił się z tobą. –Tłumaczył go Liam .Popatrzyłam na chłopaków pokiwali głowami na znak,że Liam mówi prawdę . Poprosiłam Niall' a żeby go zawołał.Chłopcy wyszli a ja i Malik zostaliśmy sami.Patrzyłam na niego on na mnie,siedzieliśmy w ciszy zaczęłam płakać przytulił mnie nie miałam siły go odepchnąć wtuliłam się w niego.  Nareszcie mój Zayn wrócił. 
Przez pierwszy   tydzień odwiedzał mnie codziennie.Potem co kilka dni ,aż w końcu przestał w ogóle przychodzić.Czy mnie to dziwiło?Ani trochę.
  Po tygodniu wypisali mnie ze szpitala. Odebrali mnie chłopacy,znów się stało to samo Zayn nie było.
-Gg-gdzie Zayn?-Jąkałam się.
-On jest... –Przeciągał Lou.
-...Chory !-Krzyknął  Niall.Westchnęłam i ruszyłam z chłopcami do domu gdy dojechaliśmy natychmiast pobiegłam do sypialni.
-Chłopacy mówili że jesteś cho...-Mówiłam jednak przerwałam !On nie był chory on był pijany!
-Nie krzycz błagam ...-Wyszeptał.Rozejrzałam się po sypialni ,damskie ciuchy były porozrzucane po podłodze.To nie były moje ciuchy.Zapłakałam kolejna łza wywołana JEGO zachowaniem spłynęła po moim policzku.Zayn wstał i szedł w moją stronę.Uderzyłam go w policzek po czym z płaczem uciekłam z pokoju.
-Vanessa zaczekaj!-Malik krzyknął za mną.
-Nienawidzę Cię!-Odkrzyknęłam.Chciałam wybiec z domu ,ale Liam mnie zatrzymał.
-Poczekaj.Spokojnie nie wychodź.Harry i Louis z nim porozmawiają.Co chcesz zrobić?-Payne objął mnie ramieniem i przycisnął do siebie , wtuliłam się w jego klatę.
-A jak myślisz?!Tego samego co kilka tygodni temu na pewno nie zrobię!Nie jest tego wart!Po prostu nie wiem!
-Posłuchaj. Dopóki Nicole jest w Polsce,śpij w jej pokoju.-Podpowiedział mi Li.
-W tym samy domu co on !Wolę już pod mostem!-Wciąż płakałam.
-Vanessa...
-Dobrze!Okey!Ale nie chce go widzieć!-Krzyknęłam odsunęłam się od Liam' a.Wbiegłam do pokoju Nicole i zamknęłam się na klucz.Nie mam zamiaru z niego wychodzić. 
*************************************
Mam nadzieje,że prolog nie był nudny ? :) Zostawiajcie komentarze, Bardzo mi na nich zależy :)

5 komentarzy:

  1. Nie ,prolog nie był nudny ;)
    Bardzo ciekawy ,czekam na rozdziały ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się zaczyna ! :D.
    no i czekam.

    OdpowiedzUsuń
  3. To jest cudne. Po prostu nie mam słów na to. Prolog nie jest nudny. JEst wspaniały. Czekam na ciąg dalszy.

    + Zapraszam do mnie: true-love-forgive-all.blogspot.com
    Jest już 1 rozdział.

    OdpowiedzUsuń