Minęło już parę tygodni odkąd odzyskałem Vanesse. Jenak wspólnik,tego faceta dawał o sobie znać.Nie mówiłem nic Van i nie powiem...
Tego dnia,to ja wstałem pierwszy spojrzałem na leżącą obok mnie dziewczynę i ucałowałem ją delikatnie w czoło.Byłem niemal pewny,że widzę ją ostatni raz.Przebudziła się i spojrzała na mnie zaspanym wzrokiem z uśmiechem na ustach.-Już wstałeś?-Spytała patrząc mi głęboko w oczy,wyczuła mój strach,wyczuła,że coś jest nie tak.
-Amm..tak muszę wyjść,...do sklepu.-Skłamałem.Skłamałem,ale co miałem powiedzieć ''Hej kochanie,dziś widzisz mnie ostatni raz ponieważ wspólnik faceta, który Cię wtedy porwał chce kasy a wiem,że to podstęp i już nie wrócę''?Nie,nie to by było zbyt drastycznie nieprawdaż?Dziewczyna patrzyła na mnie podejrzliwie.
-Kłamiesz,-westchnęła.-Czuje,że kłamiesz.-Dodała i posłała mi smutne spojrzenie.
-Kochanie,wydaje Ci się.-Grałem na czas,odpuści.
-Przestań!Znów,to robisz Zayn?Znów chcesz kłamać,chcesz mnie oszukiwać?-Łzy zbierały się w jej oczach.'Gdybyś tylko wiedziała,że nigdy nie przestałem kłamać,ale przecież Cię kocham...' pomyślałem.
-Kochanie uspokój się.Nie oszukuję,obiecuje ci.-Złapałem jej delikatną dłoń i przyłożyłem ją sobie do policzka-Obiecuje..-Wyszeptałem. Jestem pieprzonym kłamcą,chujem i kłamcą !
-Eh,-Westchnęła patrząc w moje tęczówki.
Pocałowałem ją i wyszedłem z pokoju.W salonie byli już wszyscy chłopcy.Patrzyłem na nich stojąc w korytarzu.
-Do zobaczenia !-Rzuciłem trzaskając drzwiami.Kogo ja oszukuję?Więcej ich nie zobaczę.Przerażony szedłem w wyznaczone miejsce.Stara,opuszczona kamienica,no tak typowe.
-No,no,no kogo mu tu mamy Pan Malik- Z szyderczym uśmiechem podszedł do mnie.-Masz kasę?
-Mam.-Odpowiedziałem podając mu drżącą dłonią kopertę z pieniędzmi.
-Świetnie!-Zaśmiał się i wyciągnął nóż z kieszeni.-Widzisz,szkoda mi będzie twoich pięknych oczek panie Malik,ale cóż za błędy trzeba płacić nie sądzisz ? Ah!Nie bój się twojej księżniczce nic już nie grozi.Możesz w spokoju umrzeć Zayn..-Podchodził coraz bliżej,bawiąc się nożem.W oczach pojawiły mi się łzy.Płakałem jak dziecko błagając go by mnie nie zabijał jednak ten bezlitośnie wbił mi nóż w brzuch ostatnie co zobaczyłem to halucynacja Uśmiech Vann, i urywki z życia,potem była już tylko ciemność...żegnaj Kochanie ...
*****
Jak myślicie Zayn przeżyje?Czy moze nie?