-Gdzie idziesz?-Spytał Liam.
-Nie ważne. -Odpowiedziałam ubrałam buty, narzuciłam na ramiona bluzę szybkim krokiem wyszłam z domu.Zmierzałam w kierunku jakiegokolwiek klubu w końcu znalazłam go , muzyka grała bardzo głośno.Weszłam do środka od razu popędziłam do baru zamówiłam ,drinka ,potem następnego i następnego i następnego... w końcu wypiłam chyba z cztery , kręciło mi się w głowie nie widziałam co się dzieje podszedł do mnie jakiś facet ,natarczywie przytulał się do mnie ,odpychałam go jednak byłam za bardzo pijana i chwiałam się gdy tylko facet mnie dotknął.
-Ej mała idziesz ze mną ?!-Mówił chcąc przekrzyknąć muzykę.
-Nie!
To nie było pytanie słoneczko-Zaśmiał się .Chciałam odejść, ale on ścisnął moją rękę i przyciągnął mnie do siebie.Ciągnął mnie za rękę w stronę wyjścia wyrywałam się jednak byłam zbyt słaba.
-Puść mnie!-Wrzeszczałam jak idiotka.
-Czego ty w ogóle chcesz !?-Krzyknęłam łapiąc się za piekący policzek.
-Podziękuj swojemu chłopakowi,sukinsyn!Zapłaci mi za wszystko co zrobił!-Kolejny raz oberwałam.Bałam się płakałam.Mam teraz cierpieć za błędy Zayna...
-No wsiadaj !-Warknął wpychając mnie do środka samochodu.Za kierownicą siedział jeszcze jeden gość, wyglądali tak samo łysi , czarne dresy i nieprzyjemne wyrazy twarzy.Zatrzasnął drzwi nie mogłam nic zrobić.
-Gdzie mnie zabieracie !Zostawcie mnie! - Uderzałam o rękoma o siedzenie.
-Zamknij tą śliczną mordkę bo nie będę miły !-Spojrzał na mnie spod byka.
-Co wy do cholery ode mnie chcecie !?
-Pomyśl,księżniczko albo twój kochany zrobi to co chcemy,zapłaci za to co zrobił , albo będzie oglądał twój Pogrzeb.Zrozumiałaś!?-Pocałował mnie w policzek z obrzydzeniem przetarłam go ręką. Samochód zatrzymał się było ciemno cholernie ciemno, jakiś dom w środku lasu tyle udało mi się zobaczyć , jeden z tych łysych idiotów złapał mnie za rękę i zaciągnął do tego domu, było w nim okropnie , w całym pomieszczeniu unosił się dym papierosowy i woń alkoholu.Jeden z nich popchnął mnie na sofę związał mi ręce jakimś sznurkiem podniósł mnie i postawił naprzeciwko siebie złapał mnie za podbródek i uniósł tak bym patrzyła mu w oczy bolało cholernie bolało , syknęłam. Zaśmiał uderzył mnie w twarz upadłam na zimną podłogę skuliłam się płacząc bujałam się w przód i w tył .Stali nade mną i śmiali się po prostu śmiali się z mojego cierpienia.
******************************
Wiem ,że prolog w ogóle nie wskazywał na to co dzieje się w pierwszym rozdziale ,ale to było celowe. Oczywiście w Prologu pojawiają się wzmianki o zachowaniu Zayn'a.Więc przepraszam jeżeli ktoś myślał ,że będzie to opowiadanie o trochę innej treści. Mam nadzieje ,że taka akacja też wam się podoba : )








