wtorek, 31 lipca 2012

Rozdział 1

Nadchodził już wieczór ,byłam załamana, jak on mógł ?Jak?Tak po prostu znów to zrobił ,znów mnie zdradził.Musiałam odreagować ubrałam jeansy i biały t-shirt,otarłam łzy  ,umalowałam się ,uczesałam chwyciłam torebkę i telefon  po czym wyszłam z pokoju mijałam salon w którym siedzieli chłopcy byli smutni.Zayn'a tam oczywiście nie było leżał w sypialni  pijany.
 -Gdzie idziesz?-Spytał Liam.
-Nie ważne. -Odpowiedziałam ubrałam buty, narzuciłam na ramiona bluzę  szybkim krokiem wyszłam z domu.Zmierzałam w kierunku jakiegokolwiek klubu  w końcu znalazłam go , muzyka grała bardzo głośno.Weszłam do środka od razu popędziłam do baru zamówiłam ,drinka ,potem następnego i następnego i następnego... w końcu wypiłam chyba z cztery  , kręciło mi się w głowie nie widziałam co się dzieje podszedł do mnie jakiś facet ,natarczywie przytulał się do mnie ,odpychałam go jednak byłam za bardzo pijana i chwiałam się gdy tylko facet mnie dotknął.
-Ej mała idziesz ze mną ?!-Mówił chcąc przekrzyknąć muzykę.
-Nie!
To nie było pytanie słoneczko-Zaśmiał się .Chciałam odejść, ale on ścisnął moją rękę i przyciągnął mnie do siebie.Ciągnął mnie za rękę w stronę wyjścia wyrywałam się jednak byłam zbyt słaba.
-Puść mnie!-Wrzeszczałam jak idiotka.
-Chyba nie sądzisz ,że Cię puszcze hmm?!-Zaśmiał się szyderczo, byliśmy teraz na jakimś ciemnym parkingu popychał mnie w stronę czarnego samochodu, próbował mnie do niego wciągnąć szarpałam się , uderzył mnie w twarz.
-Czego ty w ogóle chcesz !?-Krzyknęłam łapiąc się za piekący policzek.
-Podziękuj swojemu chłopakowi,sukinsyn!Zapłaci mi za wszystko co zrobił!-Kolejny raz oberwałam.Bałam się płakałam.Mam teraz cierpieć za błędy Zayna...
-No wsiadaj !-Warknął wpychając mnie do środka samochodu.Za kierownicą siedział jeszcze jeden gość, wyglądali tak samo łysi , czarne dresy i nieprzyjemne wyrazy twarzy.Zatrzasnął drzwi nie mogłam nic zrobić.
-Gdzie mnie zabieracie !Zostawcie mnie! - Uderzałam o rękoma o siedzenie.
-Zamknij tą śliczną mordkę bo nie będę miły !-Spojrzał na mnie spod byka.
-Co wy do cholery ode mnie chcecie !?
-Pomyśl,księżniczko albo twój kochany zrobi to co chcemy,zapłaci za to co zrobił , albo będzie oglądał twój Pogrzeb.Zrozumiałaś!?-Pocałował mnie w  policzek z obrzydzeniem przetarłam go ręką. Samochód zatrzymał się było ciemno cholernie ciemno, jakiś dom w środku lasu tyle udało mi się zobaczyć , jeden z tych łysych idiotów złapał mnie za rękę i zaciągnął do tego domu, było w nim okropnie , w całym pomieszczeniu unosił się dym papierosowy i woń alkoholu.Jeden z nich popchnął mnie na sofę związał mi ręce jakimś sznurkiem podniósł mnie i postawił naprzeciwko siebie złapał mnie za podbródek i uniósł tak bym patrzyła mu w oczy bolało cholernie bolało , syknęłam. Zaśmiał uderzył mnie w twarz upadłam na zimną podłogę skuliłam się płacząc bujałam się w przód i w tył .Stali nade mną i śmiali się po prostu śmiali się z mojego cierpienia.
******************************
Wiem ,że prolog  w ogóle nie wskazywał na to co dzieje się w pierwszym rozdziale ,ale to było celowe. Oczywiście w Prologu pojawiają się wzmianki o zachowaniu Zayn'a.Więc przepraszam jeżeli ktoś myślał ,że będzie to opowiadanie o trochę innej treści. Mam nadzieje ,że taka akacja też wam się podoba : )

niedziela, 29 lipca 2012

Przepraszam.

Przepraszam ,że tak długo nie dodaje rozdziału ale zwyczajnie nie mam na niego pomysłu .Postaram się coś dodać  w Czwartek lub wtorek .Jeszcze raz przepraszam :(

środa, 25 lipca 2012

Prolog.

Myślałam że życie z gwiazdą będzie super tym czasem moje życie to koszmar .Ciągłe kłótnie,wyjazdy,rozstania  oczekiwanie kiedy wróci.

Nie miało tak być mieliśmy być szczęśliwi jak w bajce....

Wstałam , rozejrzałam się  po pokoju Zayn leżał obok mnie łza spłynęła po moim policzku chyba, tylko kiedy śpi nie kłócimy się.Otworzyłam szafę ubrałam T-shirt,czarne legginsy i Vans'y włosy uczesałam w niedbałego koka.Po czym zeszłam do kuchni zaczęłam robić sobie śniadanie,gdy smarowałam Croissanta dżemem do pomieszczenia wszedł Liam.
-Wczoraj znów się  kłóciliście prawda ? –Spytał z nadzieją  w głosie, że powiem nie.Jak małe dziecko pragnął  usłyszeć,że było dobrze .
-Tak .Kłóciliśmy się ...-Powiedziałam a po moim policzku spłynęła łza , Liam podszedł do mnie i przytulił mnie.
-Wszystko będzie dobrze Vanessa.-Wyszeptał mi do ucha.Po chwili wróciłam do robienia śniadania a chłopak zaczął smażyć jajecznicę.Zjadłam,umyłam naczynia i usiadłam przy stole przyglądając się chłopakomPo kilku minutach wszyscy byli już  przy stole prócz Zayn' a.Kiedy zszedł  na dół  przywitał się z chłopakami a mnie zignorował .
-Cześć Zayn .-Powiedziałam .Nie odpowiedział –Cześć Zayn!-Powtórzyłam głośniej.Po chwili płacząc krzyczałam-Sądzisz że ignorując mnie  robisz dobrze to że mnie nie kochasz,nie oznacza że Ja ciebie też nie !Ja cie kocham a ty udajesz!Jesteś pieprzonym dupkiem !Wyprowadzam się mam cie dość !-Krzyczałam dławiąc się łzami , Malik wzruszył tylko ramionami.
-Nie mam gdzie iść proszę Liam pożycz mi trochę kasy na hotel.-Wyszeptałam do Liam' a .
-Nigdzie nie idziesz zostajesz tu,wiem że się kłóc...-Nie dokończył przerwałam mu
-On w ogóle się  nie przejął tym co powiedziałam .To koniec Liam koniec...-Przytuliłam się do niego mocno i pobiegłam do łazienki zamknęłam się w niej po chwili wszyscy walili w drzwi.
-Otwórz błagam!-Krzyczał Niall,potem Louis,Liam i Harry.Zayn' a tam nie było.Wzięłam żyletkę i wykonałam cięcie widocznie usłyszeli jak opadam na ziemię  bo po chwili jakimś  cudem znaleźli się w środku.Traciłam kontrolę  nad swoim ciałem,oczy same mi się zamykały.
-Nie chciałem żebyś to zrobiła,Ja nie chciałem aż tak Ja przepraszam kochanie!-Słyszałam głos Malika teraz gdy mnie traci to sobie przypomniał.
-Macie mnie z głowy.-Wyszeptałam i już nie walczyłam by nie zasnąć po prostu zamknęłam oczy i nie chciałam ich w ogóle otwierać...
   ***5 dni później**   
Otworzyłam oczy rozejrzałam się  po pokoju nie był to mój pokój to był  szpital  na krześle spał Zayn trzymając mnie za rękę gwałtownie zabrałam ją od niego wtedy się obudził miał całe oczy zapłakane.
-Kochanie jak się czujesz?-Spytał z troską  popatrzyłam na niego czy to możliwe że się  martwił ?Nie obchodziło mnie to co on teraz czuje.
-To przez ciebie tu jestem !Wyjdź nienawidzę Cię! Mam Cie dość !-Krzyczałam nie mogłam się opanować do Sali wbiegła pozostała czwórka. –WYJDŹ!-Ostatni raz krzyknęłam i schowałam twarz w dłoniach.
-Kocham cię  i przepraszam ...-Wyszeptał Zayn wstając z krzesła .Wyszedł.Chłopacy zaczęli mnie tulić i pytać dlaczego.
-Bo mam dość kłótni !Obiecuje że jak mnie wypiszą  natychmiast zniknę.–Wytłumaczyłam.
-Zayn siedział przy twoim łóżku przez cały czas, przez całe 5 dni nie jadł ,nie pił siedział i płakał, przepraszał ,prosił żebyś otworzyła oczy żebyś była z nim  mówił ,że gdyby mógł cofnął by czas i nie kłócił się z tobą. –Tłumaczył go Liam .Popatrzyłam na chłopaków pokiwali głowami na znak,że Liam mówi prawdę . Poprosiłam Niall' a żeby go zawołał.Chłopcy wyszli a ja i Malik zostaliśmy sami.Patrzyłam na niego on na mnie,siedzieliśmy w ciszy zaczęłam płakać przytulił mnie nie miałam siły go odepchnąć wtuliłam się w niego.  Nareszcie mój Zayn wrócił. 
Przez pierwszy   tydzień odwiedzał mnie codziennie.Potem co kilka dni ,aż w końcu przestał w ogóle przychodzić.Czy mnie to dziwiło?Ani trochę.
  Po tygodniu wypisali mnie ze szpitala. Odebrali mnie chłopacy,znów się stało to samo Zayn nie było.
-Gg-gdzie Zayn?-Jąkałam się.
-On jest... –Przeciągał Lou.
-...Chory !-Krzyknął  Niall.Westchnęłam i ruszyłam z chłopcami do domu gdy dojechaliśmy natychmiast pobiegłam do sypialni.
-Chłopacy mówili że jesteś cho...-Mówiłam jednak przerwałam !On nie był chory on był pijany!
-Nie krzycz błagam ...-Wyszeptał.Rozejrzałam się po sypialni ,damskie ciuchy były porozrzucane po podłodze.To nie były moje ciuchy.Zapłakałam kolejna łza wywołana JEGO zachowaniem spłynęła po moim policzku.Zayn wstał i szedł w moją stronę.Uderzyłam go w policzek po czym z płaczem uciekłam z pokoju.
-Vanessa zaczekaj!-Malik krzyknął za mną.
-Nienawidzę Cię!-Odkrzyknęłam.Chciałam wybiec z domu ,ale Liam mnie zatrzymał.
-Poczekaj.Spokojnie nie wychodź.Harry i Louis z nim porozmawiają.Co chcesz zrobić?-Payne objął mnie ramieniem i przycisnął do siebie , wtuliłam się w jego klatę.
-A jak myślisz?!Tego samego co kilka tygodni temu na pewno nie zrobię!Nie jest tego wart!Po prostu nie wiem!
-Posłuchaj. Dopóki Nicole jest w Polsce,śpij w jej pokoju.-Podpowiedział mi Li.
-W tym samy domu co on !Wolę już pod mostem!-Wciąż płakałam.
-Vanessa...
-Dobrze!Okey!Ale nie chce go widzieć!-Krzyknęłam odsunęłam się od Liam' a.Wbiegłam do pokoju Nicole i zamknęłam się na klucz.Nie mam zamiaru z niego wychodzić. 
*************************************
Mam nadzieje,że prolog nie był nudny ? :) Zostawiajcie komentarze, Bardzo mi na nich zależy :)

Bohaterowie.

Vanessa, Jessika, Colins (17lat) -Główna bohaterka.Vanessa jest miła,przyjazna,mieszka w Londynie.Znajomi mówią na nią Nessia ,Vania lub Van.Trenuje tenis ziemny.Uwielbia dobrze się bawić,chodzić na zakupy, imprezy.Jest bardzo wrażliwa,łatwo ją zranić.Ma słabość do wysokich Mulatów. Nie znosi chamskich facetów,nachalności,sztucznej niewinności,kłamstwa.
  
Nicole Street(17lat)-Przyjaciółka Vanessy .Mieszka w Londynie.Trenuje tenis ziemny wraz z Van.Lubi dobre imprezy,zakupy,papierosy i alkohol.Kręcą ją Blondyni i niebieskie oczy.Nie znosi prostaków, nachalnych facetów i sztucznej niewinności. 
         Zayn Javadd Malik(19lat)-Członek zespołu One Direction.

Harry Edward Styles(18lat) -Członek Zespołu One Direction.
 
      Niall James Horan(19lat)- Członek zespołu One Direction.

Liam James Payne(19lat)-Członek Zespołu One Direction.
Louis William Tomlinson(20lat)-Członek zespołu One Direction.